sobota, 6 czerwca 2015

Trochę różu jeszcze nikogo nie zabiło! I czym zastąpić UFO?

Z różem to było tak, że jak byłam mała to kochałam, potem przyszła faza buntu i róż był totalnie obciachowy, liczył się tylko czarny, beżowy, a najlepiej to moro (brrr!). Teraz z różem żyjemy w pokoju. A konkretnie to w salonie!

Jak to dziś powiedziała moja przyjaciółka "jest subtelnie". Uff! Na szczęście też mój Kuba jest totalnym, kolorystycznym ignorantem, także jemu wszystko jedno i jakby tego różu nie widzi wcale. Lepiej dla mnie i lepiej dla niego ;)



Do różowości zainspirowała mnie Kasia z Piątego Pokoju (klik) na której blogu wygrałam superowy plakat "MY OH MY"! :D Zrobiłam sobie z nim taką małą galerię.




 Jest też trochę czerwcowego kwiecia :)



No a teraz z tym UFO. Tak nazywam ten kinkiet, który wisi sobie na ścianie. Chciałabym go wymienić, ale nie mam pojęcia na co! Przejrzałam internety i nadal nie wiem... co byście doradzały? Chciałabym, że światło było raczej nastrojowe, ale nie mam pojęcia jaka forma, jaki kolor, jaki rodzaj... No jaki?



A jak tam Wam mija długi weekend? Dla mnie niestety nie był długi, ponieważ i w czwartek i w piątek byłam w pracy :/ A za oknem pogoda taka była piękna! Na szczęście już dołączyłam do grona leniących się leniwców. A jutro wybieramy się na kajaki, także aktywnie też będzie :)

Na koniec wrzucam jeszcze troszkę natury, do której ostatnio ciągle chce uciekać. Wiecie, że mam alergię na miasto? Serio. Siedzę w domu i nic mi nie jest, a w pracy w Warszawie? Siedzę i kicham, płaczę, smarkam...

Ale ściskam ciepło! I nie spalcie się! ;)







27 komentarzy:

  1. SUBTELNIE - to prawda, jest subtelnie i jest pięknie... w takiej formie i takiej ilości to i dla mnie róż jest do przyjęcia ;)
    Miłego leniuchowania! :)
    POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no właśnie, więcej już by ciężko było znieść! :)

      Oj leniuchuję, leniuchuję :)

      Usuń
  2. Pięknie wygląda ten delikatny róż. Wspaniale ocieplił i urozmaicił szarości i biel w Twoim domku :)
    Obrazki z wycieczki piękne, mamy wspaniały czas , powietrze aż pachnie kwiatami :)
    Pozdrawiam wiosennie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w tym roku zapach kwiatów mnie wyjątkowo oszałamia :) Ale to i tak niewiele, w porównaniu do tego co Ty musisz czuć w swoim pięknym ogrodzie :))

      Usuń
  3. Bardzo ładnie urządzony salon, brawo! Róż w dodatkach był świetnym pomysłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trochę się bałam czy nie przesłodzę, ale na szczęście nie wygląda to tak, jakby lalka Barbie z nami mieszkała ;)

      Usuń
  4. Witam. Mam pytanie odnośnie lampy nad stolem - czy dobrze oswietla pomieszczenie? Jestem na etapie urzadzania mieszkania i lampa do pokoju (salon z aneksem kuch.) spedza mi sen z powiek. Potrzebuje w sumie dwie - nad częścią ze stolem i nad częścią z kanapą i stolikiem. Nie mam oświetlenia typu kinkiety, halogeny wbudowane w sufit itp. dlatego potrzebuje czegoś co oswietli zarówno podłogę jak i sufit. I wlasnie o czymś w tym stylu myślałam, tylko może nieco większym. Raz zrobilam podejscie i kupiłam lampę która oswietlala jedynie podłogę i zawiesilam nad ława. Wyglądała pięknie... aż do wieczora! ;-) Wieczorem światło skierowane jedynie do dolu w połączeniu z szarym kolorem ścian sprawiło, że czulam się jakbym siedziała w piwnicy! :O Rano lampa wróciła do sklepu...
    Sorry za ten mój wywód, ale dochodzę do wniosku, że zakup może niewielki gabarytowo ale nastreczajacy naprawde dużo kłopotów, dlatego ciekawa jestem czy ze swojej jesteś zadowolona :-)
    Pozdrawiam - Podglądaczka bloga ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)

      Muszę przyznać, że lampa świeci całkiem nieźle i oświetla sporą część pomieszczenia. Dla mnie nawet aż za dużo, dlatego dosyć rzadko się świeci. Myślę, że to kwestia przezroczystego klosza sprawia, że światło się rozprasza i jest wieczorami jasno. Jeśli chcesz, to cyknę kilka fotek wieczorem, to zobaczysz na ile daje oświetlenia w pomieszczeniu. Daj znać :)

      Niby jedna lampa, a jednak sprawa poważna - ja rozumiem :) A tę akurat kupiłam jako jedną z pierwszych rzeczy do mieszkania. Nie miałam jeszcze nic, nawet kluczy w ręku, a lampa już czekała :))

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. A to ja poproszę, jeśli można :-D Nie wiem czy się uda oddać na zdjęciu, wieczorową pora jakość i intensywność światła, ale spróbować można :-D
      Pozdrawiam - j.w. ;-)

      Usuń
    3. Podaj mi proszę jakieś namiary na siebie to Ci podeślę :)
      Napisz na magdalena.grazyna.zareba@gmail.com

      Usuń
  5. Ale u ciebie ślicznie:) Piękny salon... meble, dodatki... uwielbiam taki kesyłam:)limacik:)
    A róż też lubię!!!
    uściski słoneczne przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! Róż jest bardzo kobiecy, a w dodatkach też się świetnie sprawdza! :)

      Usuń
  6. Taki róż to nie "róż"! :) Na szczęście! Pięknie, delikatnie, subtelni i z klasą. :) Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już od jakiegoś czasu przekonuje się, że taki pastelowy róż w małej dozie, może naprawdę ciekawie wyglądać i dodać subtelności.
    Bardzo mi się podoba ten odcień szarości na ścianie, jaki to kolor?
    Miłego dnia życze.
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor to "Zimowa Cisza" z Dulux. Wygląda nieźle, ale niestety nie sprawdza się najlepiej :/ Farba nie jest zmywalna i widać każdą najmniejszą plamkę. A tak się niefortunnie składa, że i i domownicy i goście uwielbiają mi tę ścianę ciągle czymś zalewać! ;))

      Usuń
  8. Delikatnie i pięknie. Takie dodatki uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie u Ciebie, ślicznie wyglądają takie delikatne, różowe akcenty:) Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki róż mi się podoba..Poza tym milusio u Ciebie:) UFO ...nie złe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tragedii z nim nie ma, ale mogłyby być lepiej! ;) Będę myśleć dalej, w końcu muszę coś znaleźć!

      Usuń
  11. Lubię delikatne w małej ilości różowe akcenty. U mnie znalazły się w sypialni.
    Widzę, że wybrałaś się na wycieczkę rowerową :) Ja wsiadam na rower przynajmniej raz w tygodniu i przemierzam dziesiątki kilometrów. Och jak mi wtedy dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jeszcze się nie dorobiła swojego roweru :( pożyczam czasem od mamy jak mi pozwoli. Ale rower znajduje się na mojej liście must have.Koniecznie z koszyczkiem! :))

      Usuń
  12. Pieknie jest!
    Pozdrawiam!:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że plakat trafił w dobre ręce - dobrze mu u Ciebie :D

    No wlasnie, teraz widze, co mialas na myśli odnosnie różu. Jest subtelnie, miekko, ale nie infantylnie i dziewczynkowo :) Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń