czwartek, 9 lipca 2015

Łapcie łapacz! Czyli CANDY!!

Kiedy ponad rok temu, po raz pierwszy zobaczyłam na jakimś blogu candy pomyślałam: ale jak to? Jakoś nie mogłam pojąć, że ktoś komuś od tak coś rozdaje i jeszcze na dodatek to się nazywa candy. 

Ale już taka zielona nie jestem! I od jakiegoś czasu zastanawiałam się, czym mogłabym kogoś z Was obdarować. W końcu wymyśliłam, a jak wymyśliłam to zrobiłam i teraz będę obdarowywać! 

Oto Łapacz Snów! Samodzielnie wykonany. No może poza serwetką, którą udziergała dla mnie przesympatyczna Pani Iwonka.

Łapacz do oddania w dobre ręce :)


Co do zasad, to powielam standardowe! Ale też tak zupełnie za darmo nie będzie ;) Przeczytajcie poniższe zasady:
  1. Żeby wziąć udział w zabawie, w komentarzu pod tym postem, trzeba zostawić opis swojego najciekawszego snu. Może być straszny, śmieszny, absurdalny lub piękny. Taki, który zapadł Wam w pamięć. 
  2. Jeśli prowadzisz bloga, dodaj banner konkursowy u siebie.
  3. Jeśli nie prowadzisz bloga, proszę pozostaw w komentarzu swój adres e-mail.
  4. Fajnie jeśli dodasz mojego bloga do obserwowanych przez Ciebie blogów. Jeśli nie dodasz - trudno, najwyżej się popłaczę ;)
  5. Candy trwa do 26 lipca do godziny 20:00. 
  6. Żeby było sprawiedliwie, w wyborze najciekawszych opisów pomoże mi niezależne jury. Wybierzemy kilka Waszych snów, a później z tych kilku zrobię uczciwe losowanie (żeby nie było, że kogoś lubię bardziej czy mniej). Nad przebiegiem losowanie pomoże mi KKC czyli Komisja Kontroli Candy. 






Specjalnie na okoliczność niniejszego CANDY zakupiłam sobie odpowiednią odzież ;) A tak serio to przypadkowo wyszperałam tę koszulkę na wyprzedażach! Ale wstrzeliła się idealnie :))


Także życzę Wam powodzenia i czekam niecierpliwie na każdy Wasz sen! Łapacz czeka i póki co łapie moje straszne sny. Może sama wezmę udział i go sobie zostawię? ;)



I na koniec tematyczna nutka!


28 komentarzy:

  1. piękny:) sama robiłaś?:) ostatnio kocham łapacze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest prześliczny!!! Nie to mało powiedziane on jest BOSKI!!!
    Z wielką przyjemnością się zapisuję:):)):)
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Znacie taki sen? Musicie gdzieś szybko pojechać, kogoś uratować albo uciekacie przed kimś.... Wciskacie gaz do dechy a samochód ledwo zipie. Coraz więcej gazu, coraz bardziej spocone dłonie i coraz mniej czasu, a samochód nie chce jechać....Co jakiś czas śni mi się taki właśnie koszmar. Na szczęście tylko sporadycznie,a reszta snów jest bardzo zwariowana i raczej optymistyczna. Czasem tak absurdalna, że jak opowiadam mężowi to radzi mi, żebym się lepiej nie kładła :)
    Samych pogodnych snów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten sen, zawsze wtedy samochód nie działa, telefon nie dzwoni i wszystko się psuje!

      Usuń
  4. Kiedy pojechałm do Londynu do pracy na wakacje to mieszkałam u rodziny o korzeniach brytyjsko-tureckich... wszyscy byli przekochani ale pewnej nocy u nich śniło mi się, że wszyscy są nawiedzonymi mordercami i potajemnie morduje wszystkich swoich pracowników... :))))
    Teraz się z tego śmieje, ąle kiedy się wtedy obudziłam to pierwsze co zrobiłam to szukałam najbliższego lotu powrotnego do domu!
    Dopiero po chwili doszłam do siebie i stwierdziłam, że jednak zostaję do końca wakacji... ;)))))
    Także tego...;)))
    Baner zabiermy i gramy;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dobrze, że w panice nie zaczęłaś szukać w ich domu narzędzi zbrodni! ;))

      Usuń
  5. Dla tego łapacza jestem w stanie opowiedzieć dość żenującą sytuację. Mianowicie miałam koszmar, bardzo realistyczny, jak to zwykle z koszmarami bywa. Śniło mi się coś w stylu musze-uciec-nie-mogę-się-ruszyć lub zombie-chce-zrobić-ze-mnie-kanapkę i nagle budzę się. Przerażona! Ciężko oddycham i próbuję się uspokoić, ... czuję że coś na mnie siedzi. Siedzi na moim mostku, coś ciężkiego, lekko się porusza. Jest ciemno, nic nie widzę, powstrzymuję oddech... Resztką silnej woli powoli wyciągam rękę i zarzucam kołdrę. W odpowiedzi słyszę głośne MIAŁ! Z komentarza o śnie, zrobiła się opowieść o tym jak kot prawie nabawił mnie zawału. Może ten łapacz odstraszy nie tylko źle sny, ale także straszące w nocy futrzaki 😋.
    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj uśmiałam się z Twojej mrożącej krew w żyłach historii :D Ale dobrze znam to uczucie :)

      Usuń
  6. Miałam przerażający sen. Może nie rozpoczynał się strasznie, ale jego akcja nabrała dziwnego tempa...
    W domku drewnianym, gdzieś daleko, gdzieś w górach trwała najzwyczajniejsza w świecie kolacja, a goście rozmawiali zadowoleni z kieliszkami wina w ręku. Najgorsze było to, że nie zdawali oni sobie spawy z tego, że znajdują się w nieodpowiednim miejscu i czasie. Trwała pełnia. Z czerwonym księżycem, a podczas takiej pełni mogły się dziać rzeczy "nie z tego świata".
    Parter domku był zaprojektowany w taki sposób, aby wszystkie siedziska, fotele, sofy, czy krzesła były skierowane ku wschodowi. Każde, bez wyjątku. Piętro natomiast nie było dostępne dla gości. Nikt nie wiedział, co skrywają poddasze i strych. Na samej górze po wschodniej stronie znajdował się... kamienny ołtarz. Na tym ołtarzu w czarnym płótnie leżała dziewczyna! Blondwłosa, niebieskooka piękność, która nie mogła się poruszyć, nie mogła zamknąć oczu, a z nich wydobywały się ogromne krople łez...
    I obudziłam się... Niestety, nie było dane mi zobaczyć, jakie będą dalsze losy tej historii. Ale wiem, że ten sen był dla mnie zbyt drastyczny...

    Pozdrawiam ciepło, a łapacz snów skradł moje serce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłby z tego naprawdę niezły film! :) wow!

      Usuń
  7. Łapacz jest piękny i subtelny :) Nie chcę szans innym odbierać, bo ja swój łapacz już mam, ale chętnie opowiem Wam najdziwniejszy z moich snów:

    Otóż w tym śnie moj Tata zabil Szatana. Tylko ze ów szatan wygladal jak duza galka oczna (wielkosci pilki tenisowej, powiedzmy) w czapce Św. Mikołaja.
    Po tym, jak moj Tata go zgładził, szatan zamienil sie w lekko podwiędniętego ogórka małosolnego.

    Kurtyna.

    Powodzenia wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko mi się coś śni, ale na przykład dziś śniło mi się, że zamiast moich cudownych regałów piwnicznych i komód z surowego drewna miałam w salonie komunistyczną meblościankę. Kolor brzoza plus duża ilość szklanych drzwiczek. Koszmar. No koszmar.

    Blog mój chwilowo został zawieszony, więc podaję maila: blasztamila@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uh.... tylko nie kolor brzoza! ;) Współczuję koszmaru!

      Usuń
  9. Goniły mnie czarownice po podwórku babci. Uciekałam, przeskoczyłam przez płot z siatki i... na szczęście sen się skończył, bo chyba bym zeszła na zawał we śnie. Kolejnym razem śniło mi się, że ktoś mnie goni, a mnie wmurowało. Dosłownie wmurowało: ani kroku w przód, w tył, głos mi odjęło - i to chyba było najgorsze. Chciałam krzyczeć, a z ust wydobywał mi się tylko cichutki i nieśmiały pisk (coś w stylu: gwizdanie przez Rose gwizdkiem, gdy szalupy powróciły po ofiary katastrofy Titanica - kojarzycie, o co mi chodzi? :D) Kurczę, same jakieś horrory mnie nawiedzają. Utwierdzam się w przekonaniu, że łapacz faktycznie by się przydał :D Baner na blogu. Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! Na takie horrory łapacz byłby niezastąpiony! :)

      Usuń
  10. Twój łapacz to najpiękniejszy łapacz jaki w życiu widziałam.
    Mój okropny sen,który powinien utkwić w łapaczu na stałe,to sen o goniącym wilku - w dzieciństwie-w dorosłym życiu - znów zalegam z jakimś egzaminem,nie lubię ich,precz,niech mnie opuszczą. Ten sen - to stres,który mnie męczy.
    Serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, znam te koszmary. Idę na egzamin i nic nie wiem, muszę oddać jakąś pracę na studiach czy wypełnić papierek dla banku.... brrr! Sama sobie muszę zrobić łapacz ;)

      Usuń
  11. Ja, przekornie, chciałabym opowiedzieć o tym, co jako dziecko robiłam przed snem, żeby odgonić koszmary. Otóż wymyśliłam sobie, ze mam takiego przyjaciela, czarnego kota z kolorowymi oczami, takimi jak tęcza. I tuż przed zaśnięciem wyobrażałam go sobie, wołałam go w myślach i prosiłam, by nie dopuszczał do mnie koszmarów. :) Działało!

    Piękny łapacz, wyglądałby obłędnie nad naszym łóżkiem!
    Info o GA w zakładce giveAway :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecięca wyobraźnia może zdziałać cuda! :D

      Usuń
  12. Chętnie się zapiszę, bo łapacz piękny i marzy mi się już od dłuższego czasu :-) Banerek wrzucam na bloga - konkursy i rozdania.

    Śnię codziennie, tłumaczę to tym, że mam bujną wyobraźnię ;-) Lubię śnić i często moje sny się powtarzają. Do najprzyjemniejszych zaliczam te, w których latam (a ponoć takie zdarzają się tylko dzieciom) albo te, w których jestem w ciąży (dla mnie był to najpiękniejszy okres, dlatego kiedy śnię tego typu sny, budzę się nad ranem z uśmiechem i rozmarzona :-)). Sny nieprzyjemne też się niestety zdarzają, głównie dlatego, że jestem miłośniczką dobrych horrorów - nieraz już goniły mnie zombie, a ja miałam nogi jak z waty i nie mogłam uciekać ;-) Ale czasem akcja rozwija się też tak, że niczym Alice walczę z nimi bohatersko, taka superwoman :-D Uwielbiam śnić :-)

    Pozdrawiam! Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie miłe uczucie, obudzić się rano z uśmiechem na twarzy z powodu bardzo przyjemnego snu :) Mam nadzieję, że takich łapacz nie będzie wyłapywał!

      Usuń
  13. Najpiękniejsze moje sny to jak....latam . Zdażyło się to może dwa razy ...ale pamiętam je jak dziś! Ta niesamowita błogość, lekkość , spokój....mam nadzieję że tak się odczuwa lot do wieczności !

    Łapacz przepiękny ! Idealny do łapania zapomnianych snów :)

    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisałaś! :)

      Czasem też mi się śni, że latam i faktycznie to jedne z najmilszych snów.

      Usuń
  14. ja bardzo rzadko śnię, ale jak już to zazwyczaj, albo bardzo przyjemnie, albo wręcz przeciwnie i albo śnią mi się piękne historie miłosne (np. ja jako obiekt pożądania obcego mężczyzny, który robi różne podchody, aby mnie zdobyć - najgorsze jest to, że zawsze budzę się przed tym najmilszym momentem i rzadko kiedy dowiaduję się, jak skończył się sen - okropne wprost), albo sceny wojenne, które najczęściej dzieją się w lesie na wsi, gdzie mieszkali moi dziadkowie - próbuję sobie przejść obok lasu i z daleka widzę, jak z lasu zaczynają się wyłaniać żołnierze z bronią i już wiem, że nigdzie nie przejdę - niezwykle realne oczywiście sceny ze strachem podczas snu i tu świetnie sprawdziłby się Twój piękny łapacz, wyłapywał, by te straszne sny, a przepuszczał te piękne - romantyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam,
    zgłaszam chęć udziału w zabawie.
    Dzisiaj śniło mi się, że rozpętała się trąba powietrzna w mojej wsi. W tym śnie uświadomiłam sobie, że kilka razy śniłam o tym, a teraz dzieje się to naprawdę. I jako już ekspertka wiedziałam, że mamy się ukryć w takiej wnęce w piwnicy, ale mój mąż się ze mną nie zgadzał, a później się obudziłam :)
    Pozdrawiam Ewa
    ewakro2012@wp.pl

    OdpowiedzUsuń