niedziela, 19 lipca 2015

Co ma Balladyna do Ikei, czyli o dzbanku idealnym. I mój regał Kallax.

Nie zrozumie mężczyzna, jak ważny w życiu kobiety jest dzban. Tak, właśnie dzban. Mężczyzna może ostatecznie spróbować pojąć, że w ponad trzydziestostopniowym upale jedzie się przez całe miasto, żeby kupić regał. Regałowi można jeszcze ewentualnie nadać jakiś praktyczny wymiar. Ale dzban? Ni to ładne, ni to potrzebne, ani jakieś wyjątkowe, a już na pewno nie praktyczne. I tu mężczyzna myli się. Mężczyzna nie rozumie, że ten brutalnie nazwany kawałkiem skorupy dzban to spełnienie małego, kobiecego marzenia. Że dzban ma setki różnych zastosowań. Że z powodu dzbana kobieta zdolna jest do rękoczynów, bo czyż nie z powodu dzbana pełnego malin Balladyna zadźgała Alinę?! Nie sądzę żeby chodziło jej o te głupie maliny... 

Ja dźgać nie musiałam, ale upolowałam swój wymarzony dzban, dzbanek, dzbanuś prosto z Ikea. Długo takiego szukałam i oto jest. Całą drogę do domu wiozłam go na kolanach, żeby nic mu się nie stało ;)
Też może czasami tak macie? Czy już do reszty mi odbiło?




Dzban mój jedyny, zajął miejsce na ikeowskim, znanym powszechnie regale Kallax, który to pierwotnie miał być głównym bohaterem niniejszego posta. Znając wszechstronność zastosowań owego mebla, postanowiłam go nabyć, żeby zajął miejsce w przejściu pomiędzy kuchnią a salonem. Jego głównym zadaniem jest ukrycie wszelakich butelek dostępnych w domu. Jakiś czas butelki stały w drewnianej skrzynce, ale wszystko było na wierzchu. Teraz zamknęłam cały ten bałagan w czarnych pojemnikach. 



Mebel rzeczywiście jest wszechstronny i pasuje właściwie wszędzie. Jest leciutki i łatwo się go przesuwa. Odkąd w sobotę przytaszczyliśmy go do domu, już kilka razy zmieniałam ustawienie pierdółek ;)








Nie jestem pewna, czy aby ten napis jest adekwatny w obliczu nieskończonej radochy wynikającej z zakupu dzbanka i regału ;)


Dzisiejsza niedziela była mocno burzowa. Stałam w oknie z aparatem i czekałam na piorun stulecia, któremu zrobię zdjęcie, które znajdzie się na okładce National Geographic. Albo chociaż Linii Otwockiej... Zrobiłam serią ponad 150 zdjęć i NIC. Ani razu nie błysnęło. Odsunęłam aparat od oka, żeby spojrzeć ile mam jeszcze miejsca i co? I oczywiście wtedy piorun stulecia grzmotnął sobie. Znacie to?

Przypominam raz jeszcze o moim CANDY trwającym do końca przyszłego tygodnia. Łapacz ciągle czeka :) 



Miłego tygodnia życzę! :)
Magda

PS. Możliwe, że nie zauważyłyście dokładnie jak piękny jest ten dzbanek, więc pokażę go raz jeszcze ;)) 



23 komentarze:

  1. Przecież podstawą kobiecej egzystencji jest irracjonalność 😋 Piękny dzban, wart każdego mililitra paliwa dzięki, któremu dostalaś się do sklepu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I każdego męskiego stęknięcia po drodze ;)

      Usuń
  2. Piekny dzbanuszek i przesliczne zdjecia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie miałam pisać o tym napisie:d ale sama napisałaś:P oj tam, oj tam - wszystko piękne!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no właśnie :) Muszę ten napis jakoś przerobić!

      Usuń
  4. Cudowny dzbanek! Masz rację, mężczyzna tego nie zrozumie...na szczęście, jak kocha, to wybacza i szoruje z nami nawet do innego miasta, byleby nas zadowolić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Słowo "IKEA" już nawet przestało budzić taką grozę jak kiedyś ;)

      Usuń
  5. Taki dzbanek to podstawa kobiecego must have :) gdzie facetowi to zrozumieć? ?? Dzbanek pasuje do regału :) a może regał do dzbanka? :)))) Nieważne! Wszystko świetnie się razem komponuje. Świetna podstawka z drewna :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że regał do dzbanka! Kto by dobierał dzbanek do regału?! :P

      Usuń
  6. Piękny dzbanek!
    Zachwycająca cała aranżacja z regałem - też go lubię!
    Bardzo podobają mi się zawsze zdjęcia, które robisz... są bardzooo w moim stylu...
    A co do facetów - to wszystko da się wyćwiczyć i w końcu złapią bakcyla!
    Mój to już nawet sam lokalizuje dla mnie pieńki! ;]]]
    Ściskam! :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za komplement pod adresem zdjęć! :)) Nawet nie wiesz jak mi miło!

      Eh, ten Twój pieniek to mi się po nocach śni!

      Usuń
  7. Śliczny dzbanuszek i paterka stojąca obok niego również :)))
    Wcale się nie dziwię, ze tak Cię przypiliło z zakupem, chyba wiele z nas tak ma, ze jak czegoś bardzo, bardzo zapragniemy, to musimy mieć to już, natychmiast :)))
    Bardzo lubię te regaliki, moja córcia ma w swoim studenckim mieszkaniu i jest bardzo zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paterka to moja duma! Tylko coś ostatnio nie za często mam co na niej wyłożyć ;)

      No i oczywiście masz rację, ja jestem wyjątkowo w gorącej wodzie kąpana i muszę mieć wszystko JUŻ, TERAZ!

      Usuń
  8. Piękna biel... Cudne kwiatuszki, piękna patera-wszystko super!
    I te borówki, to taka wisienka na torcie:)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Borówki kocham...mogę się teraz żywić tylko nimi ;)

      Usuń
  9. Piękny ten dzbanek, sama jestem wielką fanką takich właśnie form :)
    Magdo, jestem zauroczona Twoim blogiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie u Ciebie!
    Zostaje u Ciebie!
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też tak mam:) Dzban piękny i oglądać go można wiele razy. I ja też zostaje:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzbanuszek słodziutki, pasuje do każdego stylu, u Ciebie znalazł odpowiednie miejsce.Widać, że długo posłuży, jest przecież wymarzony i taki potrzebny :-) Ja mam tak samo z pierdółkami, to normalne u kobiet, zwłaszcza odwiedzający IKEA :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam, że ten regał jest taki fajny. Już go widzę w roli stolika nocnego po męskiej stronie, gdzie do tej pory ciągle leżą jakieś papiery i kable na wierzchu.

    OdpowiedzUsuń