wtorek, 6 stycznia 2015

Stare mieszkanie - Nowe mieszkanie

Heja! 

Okazuje się, że jestem fanką tematów "przed i po". Wygrzebałam dziś zdjęcia naszego poprzedniego mieszkania i ... złapałam się za głowę! Jeśli chodzi o elementy wyposażenia "stałego" typu podłoga, ściany, drzwi, no cóż na to raczej wpływu za dużego nie miałam, ponieważ mieszkanie było wynajmowane. Jeśli zaś chodzi o dodatki, dekoracje ... matko jedyno! Z resztą, zapraszam na małą relację.

W poprzednim mieszkaniu też mieliśmy dwa pokoje, kuchnię w przedpokoju i to za czym tęsknię najbardziej czyli łazienkę z oknem. W pokoju zbieranina mebli przeróżnych, a to moich "młodzieżowych", a to pożyczonych, a to kupionych na allegro czy też będących już wcześniej w mieszkaniu. Do wyboru do koloru ;)



Pomimo wspomnianych dwóch pokoi, tak naprawdę w jednym mieścił się sypialnio-jadalnio-salon. Drugi był tak malutki, że gdyby wstawić do niego łóżko to nie otworzyłby się drzwi. Doskwierał też brak stołu i krzeseł. Ciężko było jeść przy tym małym stoliczku i nie zapaćkać wszystkiego wokoło. 


Jeśli chodzi o dekoracje, to jak widzicie - szaleństwo! 2 świeczki i zegarek... Zegarek nie byle jaki, bo z historią. Historią taką, że moja babcia dostała go w sklepie na promocji, jak kupiła 3 szampony w cenie dwóch :D Serio!



W temacie kolorystki - brązy, beże, filety i fuksja! Co by jednak nie powiedzieć i nie obśmiać, mieszkało nam się tam bardzo dobrze przez prawie dwa lata, a układ pomieszczeń miał swoje plusy. Można było leniuchować do późna w łóżku oglądając TV, a jak przychodzili znajomi to rozwalali się wygodnie na fotelach. Mały pokoik pełnił funkcję gabineciku i garderoby w jednym. 


No cóż, teraz jest troszkę inaczej :)



Raczej zrezygnowałam z brązów i filetów, ustępując miejsca bielom i szarościom. Ja tam widzę różnicę ;)

Jedno jest pewne, gdybym urządzała mieszkanie jeszcze raz, nie równo rok temu tylko teraz, wiele rzeczy byłoby zrobione zupełnie inaczej. A gdybym urządzała nie dziś tylko za tydzień, to jeszcze inaczej! A miesiąc temu jeszcze inaczej! Przez te wszystkie blogi, instagramy  itd. czuję się wręcz "przeinspirowana". Ale nie mówię, że to źle! :)

Magda

16 komentarzy:

  1. Witam serdecznie!
    Trafiłam tu dzięki "naszemu" wspólnemu startowaniu w konkursie o plakat na blogu u Bogny (dekorator amator). Gratuluję wygranej! Mimo współzawodniczenia szczerze kibicowała :) Wierszyk rozpłaszył mnie dokumentnie.
    Pozwoliłam sobie tu zajrzeć i prorokuję że zostanę tu na dłużej - bardzo mi się podoba.
    Marzy mi się taka metamorfoza mieszkania, jaką przeprowadziliście. Super to wyszło. Podziwiam, podziwiam, mlaskam i cichutko zazdroszczę.
    pozdrawiam i jeszcze raz bardzo, bardzo gratuluję. (gdybym nie startowała z plakatem dla brata to pewnie wybrałabym dla siebie albo jemiołuszkę albo zimorodka :).
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Ale mnie radochy dzisiaj spotkało :) To pierwszy komentarz na moim blogu, więc chyba pobiegnę otworzyć butelkę szampana ;) Dzięki, że zajrzałaś i zostawiłaś komentarz, to strasznie miłe uczucie znaleźć go tu!

      Pozdrawiam!
      Magda

      Usuń
  2. Poprzedni był pierwszy? Niemożliwe, masz piękne wnętrze, powinnaś pokazać więcej, zrobić zdjęcia szczegółów :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

  3. Cześć

    Jestem tu dzięki Twojemu komentarzowi na moim blogu :)

    Piękna metamorfoza !! :) Muszę brać z Ciebie przykład :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pooglądać sobie takie metamorfozy:) super u Ciebie to wyszło! Czekam na kolejne fotki:)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wrzucać! Mam spore zasoby :) Dzięki, że wpadłaś!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Przemiana na wieeeeelkii plus !! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczna zmiana:)
    Co do przeinspirowania-mam to samo :) Człowiek oczu nie może oderwać od tych wnętrz, a wszystkiego naraz u siebie przecież nie zrobi..i bądź tu człowieku mądry!:)
    Fajny blog - zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Każdy komentarz to dla mnie radocha :):)

      Biegnę do Ciebie zobaczyć czym Ty się inspirujesz!

      Usuń
  7. Masz bardzo ładnie urządzone mieszkanie :) teraz :)))) Oj, pamiętam nasze pierwsze mieszkanie, Wielka, ciężka meblościana, wypoczynkowy ze skaju i gigantyczna ława (teraz to się nazywa stolik kawowy :))) Wszystko ogromne i ciemne. A jaka dumna z tego byłam :)) No ale sypialnię miałam białą -serio. W tamtych czasach to było niesamowite, znajomi dziwili się "dlaczego takie niepraktyczne białe meble" no i niemodne w czasie kiedy królował palisander :)))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ale się obśmiałam :) To ciekawy pomysł na pracę naukową "gusta wnętrzarskie Polaków na przestrzeni wieków" :D Meblościana to był mebel! A kolory ścian... u mnie wcześniej królował wściekły pomarańcz, ciemny fiolet i odcienie żółtego. Respekt za białą sypialnię! Mam znajomych, którzy nawet dziś uważają, że biały to najgorszy z możliwych kolorów - no cóż, gusta.

      Dzięki, że wpadłaś do mnie!

      Usuń
  8. Jedna z najbardziej genialnych przemian mieszkań. Zdecydowanie w tworzeniu stylu mieszkania pomaga kot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że jest czarny... Inaczej musiałabym zmienić połowę wystroju ;)

      Usuń
  9. Przemiana jak najbardziej na duży plus.Wizualnie pokój zrobił się dużo większy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow jestem pod wrażeniem tej pięknej przemiany! bardzo fajnie to wszystko wyszło! Chyba zaproszę Cię do urządzenia mojego mieszkania, bo absolutnie nie mam pomysłu i przerażają mnie te gołe ściany! pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mega wpis, a jeszcze lepsza metamorfoza mieszkania. Bardzo ładnie urządzone, wszystko ślicznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń